Okiem Psa


Gajowe newsy - okiem Nestora

styczeń/luty 2017


Cześć! Jestem Nestor. 
Obecnie mieszkam w "Schronisku dla bezdomnych zwierząt w Gaju". Niektórzy jeszcze myślą, że w "Fundacji dr Lucy". To w tej chwili dwie odrębne jednostki, działające razem. Schronisko zajmuje się nami - odrzuconymi psami i kotami. Dr Lucy sprawuje opiekę nad owczarkami collie i interwencjami.

Pewnie chcecie wiedzieć, skąd się tu wziąłem? Pewnego dnia ugrzęzłem w rowie pełnym zamarzającej wody i błota. Wystawała mi tylko głowa. Nie miałem sił, by się wydostać. Ktoś mnie zauważył. Pomógł. Mój „Pan” nie cieszył się z mojego ocalenia. Nie byłem mu potrzebny. Nie chciał mnie.

Teraz opiekują się mną ludzie z mojego Gaju. Ludzie z mojego Gaju to pracownicy i wolontariusze. To ludzie z akcji „Słoma”, którzy ocieplili nasze budy, gdy było tak zimno, że woda zamarzała w miskach. To pan Łukasz, który ufundował klatki dla chorych, poturbowanych psów. To nasza zoofizjoterapeutka Ania Drgas, która pomaga nam w powrocie do zdrowia, która nauczyła sparaliżowanego Antosia poruszać się przy pomocy wózka inwalidzkiego, dzięki czemu znalazł dom w Łodzi. To nasz behawiorysta Grzegorz Kałużny, który przywraca nam utraconą nadzieję a poprzez spotkania z dziećmi, dorosłymi, osobami niepełnosprawnymi, osobami pozbawionymi wolności, uczy ich jak być dobrymi opiekunami dla nas. To Paula Piasecka, nasza kierowniczka, nasz Anioł Stróż.

Ludzie z Gaju opiekują się nami, ale nie sprawią, że zima zamieni się w lato, paczka karmy nie wystarczy dla wszystkich, jedna tabletka nie wyleczy okaleczonych przez ludzi zwierząt. Jeśli chcecie nas wspomóc to możecie to zrobić na stronie www.pomagam.pl lub przelać pieniążki na konto nr 84 1240 6902 1111 0010 6705 8364 lub przekazać 1% na KRS: 0000289538.

Potrzebujemy pomocy, ale sami uczymy się pomagać innym. Wzięliśmy udział w akcji „Obudźmy Kasię". Kasia urodziła cudowną córeczkę, ale niestety w wyniku poporodowych powikłań i niedotlenienia mózgu jest w śpiączce. Do dziś nie wzięła córeczki na ręce, nie przytuliła. Również potrzebuje wsparcia i rehabilitacji. Jeśli chcecie przyłączyć się do akcji to wystarczy dokonać wpłaty na konto fundacji Światło z dopiskiem „Obudźmy Kasię Przygodę’.

Nie jestem tu sam. Widzę dokoła porzucone, poturbowane, niejednokrotnie okaleczone psy. Każdy z nich ma w oczach strach, gdy zbliżacie się do naszych klatek i zarazem nadzieję, że właśnie dziś odmieni się jego los.

Nie jestem psem rasowym, a szkoda, bo może łatwiej byłoby mnie pokochać. Nie jestem groźny, a szkoda, bo może byłbym dla kogoś użytecznym stróżem. Nie jestem mały, a szkoda, bo może znalazłby się dla mnie mały kącik…

Nie mam wielkich marzeń. Czasami tylko śnię o człowieku, który nie zostawi mnie w rowie wypełnionym zamarzającym błotem. O człowieku, który podnosi rękę nie po to, by zadać cios. O człowieku, który zwyczajnie będzie mnie chciał.

Tak, wiem, że to właśnie Ty czytasz te słowa.

Proszę 
przyjdź 
zobacz mnie 
przytul 
czekam 
Nestor

Chcesz pomóc?

Nasi podopieczni docenią każdą pomoc!

Dowiedz się jak pomóc