U bram Psiego Nieba ... MORES


Dziś bardzo smutny dzień :-( Zawsze jest smutno, gdy odchodzi nasz podopieczny. Dziś odszedł Ten, którego znali wszyscy... Ten, który witał wszystkich gości w schronisku, Ten którego wszędzie było pełno, Ten który szefował wszystkim psiakom - Mores <3 Od ok. 3 lat przebywał w Gaju, do którego trafił w stanie agonalnym. Doprowadzenie Go do normalności trwało miesiącami. Udało się. Czas, który przeżył w Gaju był zapewne najlepszym okresem Jego życia. Pojawiał się na terenie schroniska z ulubioną 
piłką w pysku i każdemu poprawiał nastrój. Taki był i takiego Go zapamiętamy. Gaj był Jego domem. Dziś wiele serc , a w szczególności serduszko naszej Pauliny, rozpadło się na milion małych kawałków. Potrzeba czasu, aby poskładać je na nowo. Nie mówimy jednak "żegnaj" , bo wierzymy, że jeszcze się spotkamy. Biegaj Moresiku <3 TAM po zielonych łąkach...

Chcesz pomóc?

Nasi podopieczni docenią każdą pomoc!

Dowiedz się jak pomóc